Masthead header

LEICA M MONOCHROME WEDDING | KASIA & BEN | PREVIEW


Today we’re presenting Michal’s first frames from Leica M Monochrom. Remember, it’s just one of the cameras we use and only about 5% of all the photos we’ve taken;) It is the first full-frame, 35 mm format digital camera to be designed exclusively and without any compromises for black-and-white photography. M-Monochrom, a black-and-white version of its M9 full-frame rangefinder. Michal was able to test Leica M Monochrom in really difficult conditions. A big thank you to Leica Camera Poland for lending us Leica M Monochrom!
Below the first snaps of Mr and Mrs Whitfield – thanks guys for the fantastic atmosphere and once again – all the best! Coming up soon a complete material by Kaszuba & Warda, with M9 and Nikons of course;) Enjoy the photos!:)

Leica M Monochrome została zaprezentowana światu w 10.05.2012 i od razu wzbudziła mnóstwo kontrowersji i pytań o sens budowania aparatu rejestrującego obraz WYŁĄCZNIE w czerni i bieli. Sami byliśmy dość sceptycznie nastawieni pomimo użytkowania na codzień M9-tek. Po co nam Monochrome – mamy przecież puszki analogowe i zapas Trix-ów w lodówce. Kilka tygodni po premierze zaczęły przeciekać pliki DNG z M Monochrome i ciekawość wzięła górę nad cynizmem. Może to naprawdę ma sens? To uczucie było coraz silniejsze i osiągnęło punkt kulminacyjny gdy zobaczyliśmy świetne fotografie z serii “Arrivals and Departures” wykonane przez fotografa agencji Magnum Jacoba Aue Sobol. Kawał doskonałej fotografii. Inspirującej, zmuszającej do myślenia. W tym momencie dotarła do nas istota “problemu”. Tu nie chodzi o zaspokojenie oczekiwań większości rynku, czy sprzętowych maniaków. Można zarzucać panom z Solms, że windując ceny i wypuszczając kolejną kolekcjonerską edycję M9-ki za dziesiątki tysięcy złotych plasują swój produkt na liście życzeń bogatych dentystów zaraz obok BMW serii 7. Tym razem stworzyli aparat dla fotografów. Większość użytkowników systemu M pracuje w czerni i bieli. Co prawda Leica M9 lekko zmieniła tą tendencję co wiemy z doświadczenia, ale brakowało w tym systemie puszki, która zastąpiła by trixa pchanego na 1600 i dała narzędzie pozwalające przystosować i ujednolicić swój workflow. Co otrzymaliśmy? Tę samą puszkę co M9 ze wszystkimi jej zaletami i wadami za to z matrycą o niesamowitych osiągach. Obrazy, co wydaje się niemożliwe, są jeszcze ostrzejsze i mają więcej zapasu w cieniach. Tonalność powala o ile będziemy poprawnie naświetlać – obowiązuję reguła naświetlania na światła. No i coś czego brakuje w M9 – doskonałe high iso. Nawet 10000 jest w używalne a zdjęcia pełne detali. I teraz najważniejsze – pracując M Monochrome mamy po prostu wielką frajdę. Redukując postrzeganie do skali szarości koncentrujemy się na zupełnie innych rzeczach. Poniżej kilka zdjęć jakie wykonaliśmy podczas ślubu Kasi i Bena. Zdjęcia powstały całkowicie obok głównego materiału. Poświęciliśmy może 5% czasu i możliwości na zabawę z Mochochrome, ale wiemy, że ten aparat zasługuje na miejsce w torbie obok M9. 99% zdjęć powstało z użyciem Summiluxa 35. Podziękowania dla Leica Camera Polska za udostępnienie aparatu do testów. I garść linków do bardzo ciekawych recenzji M Monochrome : Thorsten Overgaard, Erwin Puts, David Farkas

::: DOŁĄCZ DO NAS NA FACEBOOKU !!!

  • August 28, 2012 - 3:07 pm

    Michał Czekański - Mistrzowskie ujęcia i kapitalny reportaż, ach ta Leica… 🙂

  • August 28, 2012 - 5:32 pm

    Wojciech Kaminski - Magnificent reportage.

  • September 5, 2012 - 5:18 pm

    Kasia Pawlica - wow, ale możliwości – chcę taki aparat! :):) Zdjęcia – rewelacja!

  • October 5, 2012 - 11:51 am

    Zygmunt Sikorski-Mazur - Very interesting photos which show what can be achieved with the Leica Monochrom in low light situations.Well done!

  • December 16, 2012 - 2:00 am

    Daniel - Czy każdy materiał (a przynajmniej te ostatnio wypostowane na blogu) robicie na Leicach?

Your email is never published or shared. Required fields are marked *

*

*