Fotografia ślubna | Karolina + Mark | Londyn – zapowiedź

Karolina i Mark to najczęściej śmiejąca się i płacząca para w naszej karierze. Pierwsze łzy polały się już dzień wcześniej podczas naszego spotkania, dosłownie na nasz widok i nie ustały nawet na chwilę:-)Nie, nie na nasz widok poleciały:-)) Przyjęli nas tak ciepło i rodzinnie, że poczuliśmy się jak bliscy przyjaciele. Kochani, dziękujemy i życzymy Wam cudownej podróży poślubnej. I do szybkiego zobaczenia w Warszawie! Obiecaliście do nas przyjechać!
To był bardzo pracowity, pełen emocji, niespodzianek, spotkań z brytyjskimi parami i numero uno angielskiej fotografii ślubnej wyjazd. Dla dociekliwych – nasz numero uno to nie Jeff Ascough, a nasz przyjaciel Neil Palmer:-)Oj.. polało się piwko i posnuły ploteczki;-)
Po raz pierwszy, mimo wielu obaw i zastrzeżeń zabraliśmy na ślub asystentów. To było ogromne wyzwanie. Zbyt stresujące, żeby kiedykolwiek je powtórzyć.
Powolutku przestawiamy się na rytm warszawski. Niedługo więcej pełnych materiałów.
KarolinaMarkzapow

September 16, 2009 - 4:43 pm

Fotografia ślubna | Karolina + Mark, Londyn » WhiteSmoke Studio – Fotografia ślubna I zdjęcia ślubne – Warszawa Polska Europa - [...] ślubie Karoliny i Marka już pisaliśmy wcześniej. Dzisiaj zdjęcia.. dużo zdjęć Dwie cudowne ceremonie, wspaniali goście i para, [...]

August 4, 2009 - 9:39 pm

Marta - Jeszcze, jeszcze! Przedsmak zaostrza apetyt :)

uściski

m.

August 1, 2009 - 9:00 pm

Izabela - Zapowiada się bardzo dobrze.

July 31, 2009 - 7:04 pm

Piotr - No nareszcie. czekam na nowe zdjęcia niecierpliwie jakby to były z mojego ślubu ;)

July 31, 2009 - 6:40 pm

Dorota & Michał - Jemu czasem zdarza się po polsku a nam po pogańsku.

July 31, 2009 - 3:32 pm

Ania - A to Neil Palmer mowi po polsku?

July 30, 2009 - 10:19 pm

Karolina - Hejki
No suuuper! aaah, az nam sie wspomnienia odswiezyly (i lezki zakrecily oczywiscie tez no bo jak inaczej)!
Czekamy nicierpliwie na wiecej!
Trzeba mi bylo powiedziec ze mam w butach skakac :)
Buziaki z pieknego lawendowego Hvaru!
Karolina

Your email is never published or shared. Required fields are marked *

*

*