Zapowiadało się niezwykle. Para z Nowego Jorku, goście z całego świata, plenerowa ceremonia w Łazienkach Królewskich przyjęcie w restauracji Belvedere. Wszystko miało być dopięte na ostatni guzik przez wedding planerki znane ze swojej dbałości o każdy detal. Wszystko zagrało idealnie poza… pogodą. Nie można mieć wszystkiego
Ceremonia awaryjnie została przeniesiona do oranżerii, co wyszło całkiem, całkiem
Były i polskie akcenty – Hayley ma słowiańskie korzenie, co wspaniale podkreśliła dodatkami do sukni ślubnej. Niezwykle pracuje się na ślubie wśród gości, którzy przeżywają wspólnie z Parą Młodą ich ślub zamiast skupiać się na robieniu milionów fotek. Nie kryją emocji i widać, że są tam dla Pary Młodej. Drodzy goście! Weźcie przykład z amerykanów, zostawcie aparaty w domu i bawcie się! My jesteśmy po to, żeby robić zdjęcia
Many thanks Hayley and Lee for such a wonderful experience and for making us so welcome. Look forward to seeing you! Feel free to add any comments.















































































by Dorota & Michał
show hide 15 comments
link to this post email a friend