ilona_adam_130

Each wedding is a sort of surprise for us. We’ve never seen a reception planned and executed 100% according to schedule. There’s absolutely nothing wrong with it! On the contrary. The more unforeseen turns and twists the nicer the job. The unexpected prevents our WhiteSmoke view of reality and sense of observation from taking a nap. In fact, we often wait for someone to break the wedding routine. Sometimes everything goes to plan and we can only cruise among the guests looking for the fleeting moments when reality breaks apart a little allowing us to shoot our beloved multi-layered photos. Whenever possible, we try to make at least one portrait, at least one group photo. Sometimes we sow a seed in the bride and groom’s heads a few weeks in advance, let it grow into an idea of an interesting shot and during the ceremony just reap the benefits. Sometimes, despite our deep affection for the unpredictable, it’s better not to leave too much room for coincidence, especially during the key stages of the day. Each and every wedding photographer is familiar with the relentless ‘And now it’s time for a sweet surprise’. This usually means the wedding cake hidden behind a pile of plates, a flare at the eye level and the bride and groom lost somewhere amidst all this mess. Sometimes the bride and groom ask us how to change this humdrum routine of the popping-up-on-every-street-corner wedding venues. Ilona and Adam did so and the nice Perłowy Dwór staff said yes to our concept, which resulted in a series of fantastic photos (one has already been awarded!). Ilona, Adam, thank you! Thanks for the great atmosphere throughout the day and perfect co-operation even though we got the first email from Adrianna, Ilona’s sister, not the bride herself. You can have the most beautiful venue as well as fabulous guests but without a little co-operation with the photographer the photos aren’t going to work out. Congratulations, thank you and all the best! Enjoy the photos!

Każdy ślub to dla nas pewnego rodzaju niespodzianka. Nie zdarzyło się nam uczestniczyć w imprezie zaplanowanej i zrealizowanej w 100% z zegarkiem w ręku. Nie jest to absolutnie nic złego! Wręcz przeciwnie. Im więcej niespodziewanych zwrotów akcji tym przyjemniej się pracuje a nasze smocze poczucie rzeczywistości i zmysł obserwacji nie ma szans na drzemkę. Często wręcz czekamy aż coś przerwie ślubną rutynę. Bywa i tak, że wszystko idzie zaplanowanym rytmem i pozostaje nam krążyć między gośćmi w poszukiwaniu tych drobnych momentów gdzie rzeczywistość załamuje się nieco stawiając przed nami możliwość uchwycenia ulubionych wieloplanów. Kiedy jest tylko możliwość staramy się zrobić chociaż jeden portret, chociaż jedno grupowe zdjęcie. Bywa, że kilka tygodni przed ślubem zasiejemy w głowach Pary Młodej pomysł na ciekawe ujęcie i podczas ślubu tylko zbieramy żniwa. Warto czasem mimo naszego uwielbienia do niewiadomej nie pozostawiać przypadkowi zbyt wielkiego pola manewru w kluczowych sytuacjach;) Każdy fotograf bywający na ślubach słyszy legendarne już: “zapraszamy na słodką niespodziankę”..! Najczęściej oznacza to tort ukryty za stertą talerzy, racę na wysokości oczu i Parę zagubioną gdzieś za całym tym bałaganem. Bywa, że Para podpytuje nas jak można to zorganizować by nieco przełamać schemat serwowany przez szefów wyrastających jak grzyby po deszczu domów weselnych. Tak było i tym razem i w sympatycznym Perłowym Dworze obsługa przychyliła się do naszego i Pary konceptu czego efektem jest seria fantastycznych ujęć. Warto wspomnieć, że zdjęcie z tej serii zajęło drugie miejsce w konkursie kwartalnym WPJA w kategorii “Cake Cutting” z czego niezmiernie się cieszymy. Ilona, Adam. Dziękujemy za świetną atmosferę od przygotowań po oczepiny i genialną współpracę mimo, że pierwszy mail do nas wysłała siostra Ilony Adrianna;) Można mieć najpiękniejsze miejsce, fantastycznych gości ale bez odrobiny współpracy z fotografem ze zdjęć wyjdą nici. Gratulacje, dziękujemy i wszystkiego dobrego! Zapraszamy do oglądania zdjęć.

ilona_adam_135ilona_adam_136ilona_adam_137ilona_adam_138ilona_adam_139ilona_adam_140ilona_adam_141ilona_adam_142ilona_adam_143ilona_adam_144ilona_adam_145ilona_adam_146ilona_adam_147ilona_adam_148ilona_adam_149ilona_adam_150ilona_adam_151ilona_adam_152ilona_adam_153ilona_adam_154ilona_adam_155ilona_adam_156ilona_adam_157ilona_adam_158ilona_adam_159ilona_adam_160ilona_adam_161ilona_adam_162ilona_adam_163ilona_adam_164ilona_adam_165ilona_adam_166ilona_adam_167ilona_adam_168ilona_adam_169ilona_adam_170ilona_adam_171ilona_adam_172ilona_adam_173ilona_adam_174ilona_adam_175ilona_adam_176ilona_adam_177ilona_adam_178ilona_adam_179ilona_adam_180ilona_adam_181ilona_adam_182ilona_adam_183ilona_adam_184ilona_adam_185ilona_adam_186ilona_adam_187ilona_adam_188ilona_adam_189ilona_adam_190ilona_adam_191ilona_adam_192ilona_adam_193ilona_adam_194ilona_adam_195ilona_adam_196ilona_adam_197ilona_adam_198ilona_adam_199ilona_adam_200ilona_adam_201ilona_adam_202ilona_adam_203ilona_adam_204ilona_adam_205ilona_adam_206ilona_adam_207ilona_adam_208ilona_adam_209ilona_adam_210ilona_adam_211ilona_adam_212ilona_adam_213ilona_adam_214ilona_adam_215ilona_adam_216ilona_adam_217ilona_adam_218ilona_adam_219ilona_adam_220ilona_adam_221ilona_adam_222ilona_adam_223ilona_adam_224ilona_adam_225ilona_adam_226ilona_adam_227ilona_adam_228ilona_adam_229ilona_adam_230ilona_adam_231ilona_adam_232ilona_adam_233ilona_adam_234ilona_adam_235ilona_adam_236ilona_adam_237ilona_adam_238ilona_adam_239ilona_adam_240ilona_adam_241ilona_adam_242ilona_adam_243ilona_adam_244ilona_adam_245ilona_adam_246ilona_adam_247