W corocznym podsumowaniu organizacji ISPWP w roku 2016 zostaliśmy ulokowani na kolejno 27 i 51 pozycji. Na 80 pierwszych miejsc ze wszystkich kategorii aż trzy są nasze co zaowocowało kilkoma publikacjami w światowych serwisach jak Daily Mail, Elle.com, huffingtonpost.com czy gazeta.pl. Niesamowite!

 

Każdy nowy sezon, każdy ślub, każda podróż i każde nowe zlecenie to ekscytujące doświadczenie. I taki właśnie był rok 2016. Do tego stopnia, że pierwszy raz zdecydowaliśmy się na „2016, year in review”. Tym bardziej, że uświadomiliśmy sobie jak bardzo nasz blog jest opuszczony – ostatni wpis z marca 2016. Można pomyśleć, że nie nie mieliśmy o czym pisać i czego pokazywać a rzeczywistość jest kompletnie inna. To był bardzo pracowity rok a w kolejce czekają jeszcze materiały z 2015, 2017, 2018 roku! Przeglądając materiały z 2016 uświadomiliśmy sobie ile ciekawych miejsc odwiedziliśmy i ile się działo. Obiecujemy, że na wszystko przyjdzie czas i na pewno podzielimy się z Wami większością z nich. Ale po kolei. Poniżej fotograficzny skrót, którego nie traktujemy jako „best of 2016” a raczej swobodną wycieczkę po wspomnieniach. Wcześniej jednak trochę naszych wspomnień i przemyśleń. 

 

Fotografia ślubna

Mieliśmy okazję fotografować cudowny kameralny ślub w Toskanii, zwiedzać z parą młodą urocze zakątki hiszpańskiej Grenady czy bawić się pod palącym słońcem w naszej ukochanej Portugalii. A to zaledwie ułamek tegorocznych podróży. 2016-sty rozpoczęliśmy od sesji narzeczeńskiej w Paryżu a skończyliśmy na warsztatach Magnum Photo w Bangkoku. Wciąż marzy nam się ślub w Lizbonie czy Barcelonie albo sesja narzeczeńska w Nowym Yorku ale i tak tegoroczne wyjazdy sprawiły nam mnóstwo frajdy. Uniknęliśmy co prawda modnego ostatnio pleneru na Islandii ale kto wie co przyniesie nam przyszły rok. Jedno jest pewne – ślub we Włoszech, Portugalii czy innej „ciepłej” lokacji możemy mieć co tydzień! Tłumaczymy to sobie miłością do wina, muzyki i dobrego jedzenia. Nie znaczy to, że w Polsce nie odbywają się fantastyczne imprezy – większość tegorocznych nagród i wyróżnień pochodzi właśnie z polskich ślubów. Przyczyniło się to do kilku pierwszych miejsc i co nas najbardziej cieszy dwa kwartały z rzędu byliśmy notowani w TOP 20 w konkursach organizowanych przez ISPWP. Biorąc pod uwagę liczbę zgłoszeń cieszy nas to podwójnie. Nie byłoby to oczywiście możliwe gdyby nie nasi fantastyczni klienci i ich energia, otwartość i zaufanie jakimi nas obdarzają. O tym i kilku innych ciekawostkach Michał miał okazję opowiedzieć w radiowej Jedynce podczas wywiadu z Niną Harbuz-Karczmarewicz.

Oczywiście artystyczna wolność to jedno a solidny poziom wszystkich oddawanych klientom materiałów przez cały sezon to drugie. Jakość naszych usług doceniło też Polskie Stowarzyszenie Konsultantów Ślubnych wręczając nam Certyfikat Partnera Honorowego zaświadczający o spełnianiu wysokich wymogów Stowarzyszenia. Bardzo nam miło i dziękujemy raz jeszcze!

Portret

Coś, co nie przychodzi w pierwszej sekundzie do głowy gdy pomyślicie WhiteSmoke Studio. Sesja wizerunkowa, sesja korporacyjna czy po prostu – portret. Uwielbiamy i jest to 30% naszych zleceń. Czas pomyśleć nad dedykowaną stroną skierowaną tylko na klientów biznesowych. Dlaczego o tym wspominamy – a dlatego, że od 2016 wszystkie zlecenia realizujemy w oparciu o aparat phase one DF ze ścianką cyfrową CCD. Zupełnie inna plastyka i kolor. Uwielbiany przez nas obrazek z Leica M9 do kwadratu! Oczywiście wspomagamy się wszystkimi drobiazgami, które każdy fotograf kocha – mobilne mocne generatory, deep octy itd. 

Co prawda realizując sesję dla Hotelu Bristol mieliśmy chwilę słabości i prawie prawie zdecydowaliśmy się na kupno Leica SL.. ale rozsądek zwyciężył. Przynajmniej na razie. Miłym efektym ubocznym sesji jest piękna prezentacja gdzie jesteśmy wymieniani jako partnerzy Hotelu Bristol wśród takich marek jak Tomasz Ossoliński, Decolove, Apart czy Bentley.

Warsztaty i konferencje

Tradycją już jest, że uczestniczymy w Fearless Conference. W 2015 roku byliśmy w Rumunii w charakterze spikerów a w zeszłym roku, jako goście, odwiedziliśmy Porto, gdzie konferencja się odbywała. Spotkać znajomych, naładować baterie na cały sezon i nieco się nakręcić na jedno z ciekawszych doświadczeń jakie mieliśmy w 2016 – SNAP Photography Festival. Unikalne wydarzenie organizowane przez niesamowitą fotograf, Laurę Babb, w Walii. Około 130 fotografów z całego świata przez tydzień wspólnie mieszka, imprezuje i oczywiście uczestniczy w wykładach. Glamping w marcu w Walii i 3 godzinny speach to jest coś, czego się nie zapomina. Zwłaszcza, że mieliśmy przyjemność wykładać ramię w ramię między innymi z takimi fantastycznymi osobami jak Gabe McClintock, Oli Samson, Petar Jurica czy Kevin Mullins. Podczas Snap Photography Festival miał też miejsce prawdziwy ślub! Jedno jest pewne – fotografów na nim nie zabrakło. I my mieliśmy w tym swój udział fotografując paradę i koktajl. Całość to było fantastyczne doświadczenie, które zainspirowało nas do przemodelowania naszych autorskich warsztatów „Life is a series of pictures”.  W marcu 2019 spotkacie nas na konferencji Boring Workshop!

Spełnianie marzeń

Numero Uno – tygodniowe warsztaty Magnum Photos w Bangkoku  z jednymi z najbardziej inspirujących fotografów Magnum. Piszemy o Jacob Aue Sobol i David Alan Harvey. Kto nie zna ich prac – polecamy stronę Magnum lub ich autorskie witryny: http://www.jacobauesobol.com/   https://www.davidalanharvey.com/ 

Na warsztaty pojechał Michał – był to urodzinowy prezent od Doroty! Best surprise ever!! Zapraszamy na krótki slideshow, który jest efektem tygodnia pracy pod okiem mistrzów. https://youtu.be/YKJeDR-tc5w. Przemyślenia i wnioski, wykorzystamy między innymi podczas naszych autorskich warsztatów „WhiteSmoke Studio Experience”, które odbędą się już w marcu

Na czym pracuje WhiteSmoke Studio

Michał. Człowiek-Choinka, GAS (Gear Acquisition Syndrome), na który, cóż tu dużo mówić oboje troszkę cierpimy i ciągle poszukujemy sprzętu idealnego. Na pewno część z Was jest ciekawa co tam w naszych torbach piszczy w 2019. Śledząc nasz profil na facebooku oraz instagramie mogliście się zorientować, że większość zdjęć w 2016 wykonaliśmy maleństwami o cudownych właściwościach. Leica Q, bo o niej piszemy, to niesamowicie przemyślany aparat ze stałoogniskowym obiektywem summilux 28mm f 1.7, niezwykle precyzyjnym systemem AF i matrycą FF, która nawet po całym sezonie pracy zadziwia nas kolorystyką. Oczywiście w pozytywny sposób. Aparat idealny? Nie do końca mimo, że około 70% zdjęć w tym poście jest z Q czasami potrzebujemy 35-ki, 50-ki czy tele. Niestety system Nikona z każdym kolejnym modelem aparatu przynosił nam więcej rozczarowań niż inspiracji do pracy więc postanowiliśmy się z nim pożegnać na dobre. Jego miejsce zajęły dwa Fuji XT2. Dlaczego taki a nie inny wybór? Na pewno będziemy o tym jeszcze pisać. Nie zmienia to faktu, że nasze ulubione aparaty poza Q to Leica Monochrome i Leica M3. Oczywiście Michał wciąż pracuje Leicą M9 w oczekiwaniu na nową M z matrycą taką jak w Q. 

W 2018 mieliśmy przygodę z Sony która zakończyła się z końcem roku. W 2019 wchodzimy z Canonami 5dm IV, Leicą Q, Leicą Q-P i oczywiście eMkami. Jednak stare dobre rozwiązania sprawują się najlepiej. Testujemy nowe lampy – Profoto A1 i Profoto B10. Wkrótce na stronie wardakaszuba.com pełny tekst.

Co nowego w 2019 CZY WHITESMOKE STUDIO KOŃCZY Z FOTOGRAFIĄ ŚLUBNĄ?

 

Plany na 2019 cały w powijakach;) Po wpisie Doroty sprzed kilku dni otrzymaliśmy sporo pytań – czy naprawdę kończymy ze ślubami?
I tak i nie;) Uwielbiamy to robić ale.. jak Dorota napisała – mamy też swoje życie, plany na rozwój w innych dziedzinach. Coś co zawsze wspominamy podczas warsztatów – uczymy się czegoś nowego każdego dnia i fascynują nas nowe kierunki. Chcemy wydać książkę (nie jedną), chcemy zająć się filmem. Już teraz widzimy, że nowe zainteresowania wpływają pozytywnie na to jak pracujemy na ślubach. Jeszcze większa dyscyplina kadru, praca ze światłem, przestrzenią. Więcej o planach przeczytacie TU.
Poniżej nasze fotograficzne wspomnienia z 2016. A teraz zabieramy się do pokazania Wam 2017 i 2018;) Enjoy!

I na koniec – psiaki!

Tutaj nic się nie zmieniło – nadal mamy dwa, jack russell terrier i border collie. White & Smok towarzyszą nam co dzień dając mnóstwo radości w nawet najbardziej pochmurny dzień!