FOTOGRAFIA ŚLUBNA
Ślub w Niepołomicach – Gabi i James na zamku
Gabi i James · Niepołomice · Trzydniowy reportaż z 2012 roku.
FOTOGRAFIA ŚLUBNA
Gabi i James · Niepołomice · Trzydniowy reportaż z 2012 roku.
Gabi i James dzielą życie między Toronto a Nowy Jork. Ich ślub w Niepołomicach oznaczał trzy dni świętowania z 250 gośćmi z różnych stron świata. Były spotkania w plenerze, ceremonia w kościele i wesele na zamku. A zanim wyjęliśmy aparaty, dostaliśmy od Gabi bardzo konkretną wiadomość.
Gabi sama jest fotografką i wiedziała, czego chce: klasycznego, kontrastowego reportażu od przygotowań do końca zabawy. Zależało jej, żeby nasza obecność była dyskretna i żebyśmy nie ingerowali w wydarzenia. Wszystkie zdjęcia miały być czarno-białe. Zapisaliśmy to nawet w umowie. Przy kolacji prosiła o zachowanie światła świec – wolała ziarno niż ostry błysk.
Na takie zlecenie czekaliśmy. Kochamy czerń i biel, a możliwość zrobienia w niej całego reportażu dawała nam ogromną swobodę. Od początku mogliśmy myśleć światłem, cieniem i kontrastem. Tak się na ten ślub cieszyliśmy, że specjalnie wypożyczyliśmy Leiki M Monochrom – aparaty, które zapisują wyłącznie czarno-białe pliki.
Po ślubie Gabi napisała, że było tak wspaniale i kolorowo, że jednak chciałaby kilka zdjęć w kolorze. I tak powstał ten materiał: w większości czarno-biały, z kolorem ze zdjęć wykonanych pozostałymi aparatami. Kadry z Monochromów pozostały czarno-białe – w tych plikach po prostu nie ma informacji o kolorze.
To był cały ślubny weekend, z czasem na spotkania poza ceremonią i weselem. W programie znalazły się wycieczka do puszczy, przejazd bryczkami, wieczór przy ogniu i niedzielny brunch. Przy 250 gościach, którzy przylecieli z różnych stron świata, spotkanie przy brunchu następnego dnia było jeszcze jedną okazją, żeby pobyć razem.
Za organizację odpowiadały Kasia Wachułka i Kinga Nowakowska z Raz w życiu. W swoim opisie wspominały rok przygotowań i zmianę planów na miesiąc przed ślubem, kiedy liczba gości wzrosła dwukrotnie. Wspominały też butelkę kupioną przez rodzinę w dniu narodzin córki i zachowaną na jej ślub. Takie historie trudno odczytać z samego zdjęcia. Warto je dopowiedzieć.


























































Ray i Craig, przyjaciele Gabi, zaprojektowali suknię z trzema warstwami symbolizującymi przeszłość, teraźniejszość i wspólną przyszłość z Jamesem. Przed ślubem dostaliśmy opis haftów. Dzięki temu wiedzieliśmy, na co zwrócić uwagę podczas fotografowania przygotowań.
Projekt połączył pracę na czterech kontynentach. Powstawał w Nowym Jorku, wykrój przygotowano w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, tkaniny pochodziły z Europy, a hafty wykonano w Indiach. Osiem osób pracowało nad nimi przez dwa tygodnie. Po północy suknia zmieniała się w krótką wersję do tańca.












Gabi przygotowywała się na Zamku Królewskim w Niepołomicach. Ceremonia odbyła się w kościele Dziesięciu Tysięcy Męczenników, a na przyjęcie wszyscy wrócili na zamek. W reportażu są więc zarówno wnętrza kościoła, jak i dziedziniec, muzycy oraz spotkania pary z gośćmi.
Między ceremonią a przyjęciem zrobiliśmy też zdjęcia Gabi i Jamesa przy samochodzie i w lesie. Ten fragment ma inny rytm niż reszta dnia: zamiast tłumu w kadrze jest para i otoczenie.














































































Podczas kolacji fotografowaliśmy przy świetle świec. Zależało nam na zachowaniu tego, jak wyglądała sala i twarze siedzących przy stołach gości.
Dalej są przemówienia, taniec i noc na zamku. Suknia skraca się, krawaty przestają leżeć idealnie, a ludzie coraz mniej przejmują się aparatem. Właśnie dlatego reportażu nie kończymy na pierwszym tańcu.


























































Z opisu przekazanego przez Raya i Craiga: monogramy na spódnicy upamiętniały kobiety z rodziny Gabi – jej mamę, babcie i prababcie. Na nadgarstkach znalazł się symbol rodziny Szeliga. W haftach pojawiały się maki, lilie, które James lubił dla niej wybierać, oraz motywy polskich wycinanek.
Napis „inshallah” na biodrach i geometria inspirowana Wielkim Meczetem Szejka Zajida w Abu Zabi nawiązywały do lat spędzonych przez parę w regionie Zatoki Perskiej. Na brzegach kolejnych warstw zapisano rzymskimi cyframi datę ślubu.
Projektanci opisali także odniesienia astrologiczne: symbol dziewiątego domu na trenie oraz gwiezdne układy Barana i Koziorożca. Kłosy pszenicy miały symbolizować dobrobyt, a trzmiel ukryty między liliami przy dekolcie – płodność. Stosowano haft atłasowy, jedwabne aplikacje i ścieg inspirowany beduińskim rękodziełem.
Ray i Craig chcieli, żeby suknia łączyła historię rodziny ze wspólną przyszłością Gabi i Jamesa. Ten opis pochodzi z ich listu przekazanego nam przed ślubem.
Fotografia: WhiteSmoke Studio
Organizacja: Kasia Wachułka & Kinga Nowakowska, Raz w życiu / Once In A Lifetime
Projekt sukni: Ray & Craig
Jeśli chcecie, żebyśmy sfotografowali Wasz dzień, napiszcie do nas. Podajcie datę, miejsce i opowiedzcie, co planujecie. Odpowiemy, czy mamy wolny termin, i porozmawiamy o zakresie reportażu.
Fantastyczny reportaż, uczta dla oczu. I Para cudownie emocjonalna. Gratulacje dla nich i dla Was!
Niesamowite! Zawsze jestem mega zachwycona Waszą pracą z lampą reporterską.
Awesome work! Consistency is your middle name! Great from beginning to end! Congratulations! Keep up the good work!
Regards from Brazil!
Wow!
– Absolutely stunning.
Hmn… nic dodac nic ujac., rewelacja , Gratuluje oka !!!
mega soczyście !
Brilliant coverage. love them all.
Genialne zdjęcia!! Jak zawsze zresztą, dodatkowo wspaniali główni bohaterowie, obejrzałam już trzy razy ;) Pozdrowienia dla Smoków
Piękne zdjęcia, widać profesjinalne oko :)