.jpg)
Zajawka ostatniego ślubu. Sezon rozpoczęty po angielsku Pogoda londyńska, choć w Warszawie – zaczęło się deszczowo, skończyło słonecznie. Miały być 30-sto minutowe przemówienia, były półtoragodzinne spicze. Cudowne zamieszanie, fantastyczny klimat. A jaka miejscówka na sesję! Niezwykły ślub, pomimo koszmarnych zakwasów po spiczach nie możemy się doczekać kolejnego weekendu!





