Miejska sesja narzeczeńska

Tak to już bywa. Umawiamy się na wyjazd, bilety kupione, baterie naładowane i nawet szorty spakowane, bo przecież w Neapolu żar leje się z nieba niemal na okrągło;) I okazuje się, że życie weryfikuje plany, a pogoda rządzi się swoimi prawami. I tym razem było jak w przypadku sesji rodzinnej w Tajlandii (zerknijcie koniecznie w link ), kiedy to prawie cały wyjazd trzeba było chronić się przed deszczem. W przypadku Włoch ma to swoje zalety. Nie trzeba walczyć z palącym słońcem, spaceruje się przyjemniej, a ulice są niemal puste. Turyści zamiast wycieczek po deszczu wybierają wine bary i pizzernie, których w Neapolu nie brakuje.

No dobra, ale po co w ogóle robić sesję narzeczeńską? W sieci znajdziecie tonę pomysłów, jak takie zdjęcia możecie wykorzystać. Odbitki na ścianę, księga gości, strona internetowa, czy kartki z zaproszeniem na ślub. Jedna Para wykorzystała nawet zdjęcia jako dekoracje podczas przyjęcia!

Dla nas jednak i jak się okazuje dla naszych Par również, podstawowa sprawa to to, że chcemy się poznać nieco lepiej. Poczuć wspólną energię i dobrze się bawić. Zdjęcia są wypadkową takiego spotkania i nigdy sesje narzeczeńskie nie są do siebie podobne. Sami sprawdźcie – TUTAJ kilka naszych sesji.

Sesja narzeczeńska, jak się przygotować?

To pytanie musi paść podczas każdego szanującego się wpisu na bloga. Odpowiemy przekornie. To zależy. Głównie od tego jak chcecie wykorzystać zdjęcia, ale i od tego jakiego fotografa wybierzecie. Jak się przygotować do sesji z nami? Wcale! Bądźcie sobą, dajcie się poznać. Nam to absolutnie wystarczy!

Zapraszamy na krótki spacer uliczkami Neapolu z Gosią i Riccardo. Możecie też obejrzeć kilka klatek z ich ślubu – TUTAJ

 

Privacy Preference Center